Brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki…

Zwykły wpis

Specjalnie na dziś. Z okazji 31 okrągłej rocznicy. Z okazji nocy coraz dłuższych. Z okazji dni coraz zimniejszych. Z okazji dni do prezentów gwiazdkowych gwałtownie upływających. Z okazji pieniędzy na koncie topniejących. Z okazji pierników w pudełku dojrzewających. Z okazji pierwszych śniegów. I parującej aromatem porannej kawy. A nade wszystko bez okazji. A z powodu. Z powodu, że pyszne.

A że pyszne, to wiadomo – w końcu to baby. Te baby co to ach i człek by je łyżkami jadł. I tylko nie wiadomo, które lepsze. Niby mężczyźni wolą blondynki. Ale z drugiej strony, brunetki, blondynki, ja wszystkie was dziewczynki… No to chyba najlepiej jedne po drugich, prawda? Dziś w każdym razie zagości tu pewna blondynka. Ale nie na długo. Bo nikt się jej nie jest w stanie oprzeć.

Cooking & EatingBlondie, na dodatek rozpustnie wzbogacona nugatem i czekoladą. Rozkosz w czystej postaci. Na dodatek rozkosz łatwa do zrobienia. Czy może być lepiej?

Zaczynamy od posiekania białej czekolady w ilości łącznej 200 g.

Cooking & EatingNastępnie 150 g czekolady rozpuszczamy z 80 g masła.

Cooking & EatingW misce łączymy 2 jajka, 3/4 szklanki mąki, 1/3 szklanki drobnego cukru, szczyptę soli i łyżeczkę proszku do pieczenia.

Cooking & EatingDodajemy ekstrakt waniliowy (1 łyżeczkę) oraz płynną czekoladę i mieszamy krótko do połączenia składników.

Cooking & EatingTeraz czas na rozpustne dodatki. Wymyśliłam sobie, że cukiereczki daim byłyby tu towarzystwem idealnym. Ale jak sami możecie się przekonać, daimy nie rosną w każdym ogródku i nie występują w każdym sklepie. Nie było też pod ręką Maleństwa, by je ograbić. Na szczęście istnieje zamiennik, który dla mnie jest łatwiej dostępny niż daimy – cukierki z Ikei. O takie:

Cooking & EatingCukierki występują w pomarańczowych torebkach, zawierających 450 g tego cuda. Mówię Wam – idealne zastępstwo, jeśli daimów nie macie akurat pod ręką. W każdym razie cukierków bierzemy 100 g i siekamy nie za drobno.

Cooking & EatingResztę posiekanej białej czekolady (50 g) oraz posiekane cukierki dodajemy do ciasta, a ciastem wypełniamy natłuszczoną lub wyłożoną papierem do pieczenia foremkę (moja miała wymiary 15×30 cm).

Cooking & EatingCiasto pieczemy 25-30 minut w 180 stopniach, a następnie, jeśli tylko jesteśmy w stanie, wstrzymujemy się z jedzeniem do czasu aż ciasto wystygnie. Za to jak wystygnie, to już nie ma żadnych ograniczeń. Jakże pyszna ta blondyna!

Cooking & Eating

Cooking & Eating

Cooking & EatingBaza ciasta pochodzi stąd.

6 responses »

  1. I teraz Cię zaskoczę Centko – ja właśnie też robię coś z białej czekolady, ale coś zupełnie inego :-)
    Blondyna i kawusia z mlekiem – dla mnie zestaw idealny!

    • Wiesz co? Ostatnio, to bardziej byś mnie zaskoczyła, jakbyś napisała, że robisz właśnie coś zupełnie innego, z innych składników i na inny temat ;-)

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s