O kobiecej konsekwencji lub jej braku

Zwykły wpis

Z ryżem lubiłam się umiarkowanie. Owszem, były dania jak np. kurczak w potrawce, które bez ryżu nie miały racji bytu. Chińszczyzna różnego rodzaju również z ryżem mi się komponowała. No i przyznaję, że sushi bez ryżu istnieć nie może. I jeszcze może ryż dmuchany z ryżu koniecznie musi być. Ale tak poza tym, to w rankingu skrobiowych dodatków do obiadu ryż gdzieś na dalekim końcu sobie zawsze u mnie oscylował. Bo jak zupa, to z makaronem. Kotlet tylko towarzystwo ziemniaków uznaje. Gulasz ma być z kaszą gryczaną. A pasta to pasta. I basta.

W zasadzie mogłabym sobie tkwić w przekonaniu o niższości ryżu i nie miałoby to dla mnie żadnych skutków ubocznych. Jednak czasem, pod pewnymi warunkami, najzwyczajniej w świecie lubię sięgnąć po ryż. Jego podłużne ziarenka bywają nie tylko nieodzowne, ale wręcz pociągające. Czasami ryż mi wręcz bardzo smakuje. Ba, czasami uwielbiam ryż. I trochę żałuję że to piszę, bo sama niniejszym oręż w dłonie męskim szowinistom wpycham, podając na tacy przykład absolutnego braku konsekwencji u kobiety. Ale to nie do końca tak. Bo zrozumcie drodzy męscy szowiniści, że ryż ryżowi nierówny. A taki ryż w risotto, to już nawet nie ryż. To czysta rozkosz.

Risotto dzielę (ja, na potrzeby własne, bez poparcia w literaturze) na kremowe, które jest daniem samym w sobie i sypkie, które jest świetnym towarzyszem. Sypkie nie jest tak do końca sypkie, ale w porównaniu z kremowym, to rzeczywiście, jest mało kleiste. Do sypkiego dodajemy mięsne kąski, owoce morza, grzyby, ryby, itepe, itede. W przypadku kremowego ziarenka ryżu otulamy jedynie jedwabistym, smakowitym sosem i żadne inne dodatki nie są nam potrzebne. Dziś będzie na kremowo. A i tak, niezależnie od opcji, zaczynamy od podsmażenia cebuli, selera naciowego i czosnku. Cebula akurat wycięła mi psikusa i zniknęła. Wzięłam zatem jedynie czosnek i seler, za to tego drugiego dość sporo.

Poza siekaniem musimy jeszcze przygotować bulion. Zagotowujemy go i stawiamy na podorędziu na małym ogniu, aby cały czas delikatnie sobie pyrkał. Ja się zdecydowałam na pomidorowe klimaty, więc zaprawiłam bulion łyżką koncentratu pomidorowego. Koncentrat na ogół jest kwaśny, więc szczypta cukru dla przełamania smaku również powinna wylądować w bulionie.

Teraz można przystąpić do czynności właściwej. Na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy czosnek i seler.

Gdy warzywa będą szkliste dodajemy ryż. Smażymy go, aż będzie obtoczony w tłuszczu i zacznie tracić biały kolor na rzecz przejrzystości. Wtedy to zaczynamy dolewać wrzący płyn. Po chochelce.

Kolejną chochelkę wlewamy dopiero wtedy, gdy poprzednia zostanie wchłonięta przez ryż. Czynność powtarzamy, aż ryż będzie al dente. Wówczas przechodzimy do kolejnego etapu, który zakłada dodanie paru suszonych pomidorków – ot tak dla podkreślenia pomidorowości dania.

Mieszamy również żółtko z 2-3 łyżkami tłustej śmietanki

Dodajemy jedno i drugie do ryżu, który już nie wymaga trzymania na ogniu. Na koniec dorzucamy jeszcze solidną łyżkę parmezanu.

Gotowe! Cudownie kremowe i pyszne. Taki ryż, to ja lubię :-)

 

 

9 responses »

  1. Jak ja uwielbiam chińszczyznę. Z ręką na sercu muszę jednak przyznać, że TAK apetycznie wyglądającej jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się zjeść. Wygląda jak żywcem wyjęta z najlepszej restauracji. :) Dodatek jajka, śmietanki i parmezanu dodatkowo mnie zaintrygował – nigdy nie dodawałam ich do tego dania. To przepis zdecydowanie wart zapamiętania. :)
    Pozdrawiam!

  2. Zawartość widelczyka z ostatniego zdjęcia zjadłam, także niech już nikt po mnie tego nie próbuje ;-)
    Pyszne to risotto! Ja dzisiaj też robię, ale jeszcze nie wiem dokładnie z czego :-D Dzięki za pomysł z suszonymi pomidorkami, mam jeszcze jakieś w lodówce, pozdrawiam :-)

  3. а еще сухие помидорки вкусно с сыром моцарела, листочком базилика, капелькой оливкового масла и бокальчиком красного винца…. а ризотто получилось О Ч Е Н Ь вкусно! молодец Каролиночка!

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s