Talerz rozkoszy

Zwykły wpis

Centkowa Mama kocha warzywa niepomiernie. Do historii przeszedł jej epizod z ogórkami. Bo w dobrym tonie w owych czasach było, by młodzież licealna najmowała się w państwowych gospodarstwach do pomocy. Oczywiście w sezonie wakacyjnym. Mojej Mamie przypadł w udziale zbiór ogórków. Pierwszego dnia wszyscy zapamiętale na przemian zbierali i chrupali ogórki. Drugiego dnia również. Po tygodniu ludzie zaczęli wymiękać i zaprzestawali chrupania na rzecz zbierania. Pod koniec wakacji jedyną osobą, która nie dość, że nadal na ogórki mogła patrzeć, to jeszcze nieustająco z wielkim zapamiętaniem je pożerała, była moja Mama.

Rodzicielka ma, paradoksalnie, swą wielką warzywną miłością wyrządziła mi lekką krzywdę. Bo ona, warzywa kochając bezwarunkowo i absolutnie, mogła je jeść prosto z ziemi. I takimi warzywami a’la naturelle próbowała mnie do tematu przekonać.  Tymczasem, ja mam trochę inne preferencje w tym zakresie i póki nie nauczyłam się odpowiednio doprawiać, podduszać, gotować i zapiekać, to na warzywa patrzyłam z rezerwą. No bo jak to tak? Pomidor bez soli? Surowy bakłażan? No da się, ale bez przyjemności.

Na szczęście ewoluowałyśmy obie. Moja mama warzywa lubi w każdej postaci, więc i przetworzone na milion smakowitych dań jej nie przeszkadzają. A ja odkryłam, że może nie w każdej formie, nie aż tak ortodoksyjnie jak ma rodzicielka, ale też je lubię. A z niektórymi przedstawicielami warzywnego rodu pokochałam się wręcz bardzo. Np. ze szparagami.

Sezon szparagowy jest zdecydowanie za krótki. Mało jest okazji by się doszparagować na cały rok. Dlatego gdy akurat szparagi są w obiegu, nie przetwarzam ich zanadto, nie miksuję w zupny krem, nie przyprawiam przesadnie. Za to podaję w towarzystwie smaków, które moim zdaniem ze szparagami się lubią. Tak by móc je poczuć i solo, i w orkiestrze.

Krokiem podstawowym jest obranie szparagów. Czynność to żmudna, ale niestety absolutnie konieczna.

Obranym szparagom ułamujemy zdrewniałą końcówkę i tak przygotowane łodyżki smażymy na mieszance masła i oleju, na średnim ogniu.

Do szparagów pięknie pasuje jajko. Najlepiej z płynnym żółtkiem. Jajko zapiekane w kokilce będzie wręcz idealne.

W towarzystwie szczypty soli i kleksa śmietany pakujemy jajko do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni na 10 minut.

Na patelni numer 2, z użyciem kapki oleju, podsmażamy na chrupko szynkę w typie szwarcwaldzkiej lub chudy bekon.

Gdy szynka podzieli się swym aromatem z olejem, dorzucamy na patelnię kilka grzanek i doprowadzamy je do złoto-brązowych rumieńców.

Gdy szparagi są już prawie gotowe dorzucamy jeszcze na szybkie przesmażenie garść pomidorków koktajlowych (albo grubsze plastry pomidora o tradycyjnych rozmiarach).

Jeszcze gdzieś między obsługą jednej i drugiej patelni robimy sos. Ja bardzo sobie chwalę kolendrę do szparagów, ale może być też szczypior, pietruszka, bazylia, oregano, itd. Zioło siekamy, z jogurtem i szczyptą soli mieszamy, i niniejszym wszystko, co na tym talerzu rozkoszy ma się znaleźć, jest gotowe.

8 responses »

  1. No podłość ludzka nie zna granic! A Twoja w szczególności!!!
    Ja tu konam z głodu podkręconego jeszcze jabłkowym sokiem, a ty mi tu z takim bigosem wyjeżdżasz! Dobrze, że w miejscowym barku cukinia smażona dziś na obiad, to jakoś się pocieszę troszeczkę :( Za to na kolację sobie ulżę, bo mam w lodówce zielone i białe, i szwarcwaldzką i pomidory, a do jajeczka jeszcze kropelkę truflowej dodam dla bardziej boskiego aromatu :)

  2. Dziecko, nie dziecko, jak coś ma rozkosz w tytule, to naprawdę trudno się powstrzymać, zwłaszcza że wstęp był raczej niewinny i nie zapowiadał takiej orgii :o) smaków

    • przepraszam, następnym razem się poprawię, jasno i wyraźnie zaznaczę – uwaga, orgia i inne bezeceństwa, czytanie tylko na własną odpowiedzialność :-)

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s