Czy gruszki mogą udawać cebulę?

Zwykły wpis

Wiecie co lubię w kuchni? To znaczy co między innymi lubię, bo lubię masę rzeczy. To, że człowiek będąc już nie takim młodym, gotując od dzieciństwa niemalże, co przekłada się na lata praktyki, nadal może się poczuć zaskoczony, nadal może się czegoś nauczyć. Miewam czasem zaćmienia, gdy mentalne klapki spadają mi na oczy i zaczynam wierzyć, że na jakiś temat wiem już wszystko. Napawam się tym uczuciem przez jakąś nanosekundę, bo już za chwilę, już za momencik jakiś nowy przepis zmusza mnie ponownie do pokory.  Na rosyjskim serwisie Завтраки, обеды, ужины wyszperałam przepis na tartę, która właśnie wywróciła mój światopogląd. Bo zapiekanie ucieranego kremu maślanego to dla mnie zdecydowana nowość. Dodam, że pyszna nowość.

Tarta musi mieć spód, więc zaczynamy od niego.

Zagniatamy szybko, a najlepiej w robocie kuchennym, następujące składniki:

  • 200 g mąki
  • 80 g cukru
  • 25 g mielonych migdałów
  • 120 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • szczyptę soli
  • łyżkę zimnej wody

Migdały mieliłam sama, w młynku do kawy. Żeby migdały nie skleiły się w pastę migdałową, dobrze mielić je z cukrem.

Kulę ciasta chłodzimy przez godzinę w lodówce, potem wyklejamy nim formę na tartę i chłodzimy kolejne pół godziny. Spód nakłuwamy widelcem i podpiekamy w 190 stopniach do złotego koloru (ok. 20 minut).

W czasie gdy spód się piecze robimy wsad.

Przygotowujemy gruszki (mi wystarczyły 3 sztuki) oraz robimy krem. 60 g miękkiego masła ucieramy z 60 g cukru na puszystą, gładką masę. Dodajemy 60 g mielonych migdałów, a na koniec jeszcze 1 jajko. Kremu nie będzie dużo, ale zapewniam, że jest to ilość wystarczająca.

Spód smarujemy cienką warstwą kremu, układamy gruszki, uzupełniamy resztą kremu. Nie ma co się przejmować nierównościami – masło z kremu pod wpływem ciepła będzie się topić, dzięki czemu krem jest mieszanką doskonale samopoziomującą się.

A teraz patrząc na powyższe zdjęcie powiedzcie, tak z ręką na sercu, czy te gruszki nie wyglądają jak cebule? Ja bym się nabrała.

Tartę pieczemy w 170 st. do złotego koloru. Mi zajęło to 35 minut, w oryginalnym przepisie było 20. Jednym słowem trzeba śledzić temat.

Gotowe.

Tarta jest fenomenalna. Migdały i gruszki pięknie do siebie pasują. Pycha.

 

Reklamy

13 responses »

  1. Centko, czy mówiłam Ci już kiedyś, że uwielbiam Cię czytać? Twoje przepisy są świetne, ale robią na mnie zdecydowanie mniejsze wrażenie :)

    Pozdrawaim

    • Za Twoją sprawą, droga Moniazo, regularnie płonę rumieńcem. I jako ta pensjonareczka grzecznie dygam nóżką i dziękuję uprzejmie. I jeszcze korzystając z okazji, że dorwałam się do mikrofonu, chciałam zauważyć, że już czas najwyższy byś skończyła przerwę świąteczną i zamieściła kolejny ciekawy przepis u siebie. Ludzie czekają, zaglądają, przepisów żądają, a Ty co?
      :-)

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s