Ciasto wyjęte spod prawa

Zwykły wpis

Kiedyś to ludzie potrafili się bawić. Heroina była popularnym składnikiem leków na przeziębienie, mak świetnym środkiem nasennym dla dzieci, a Witkacy ostentacyjnie informował co zniekształcało mu zmysły przy tworzeniu kolejnego obrazu. Dziś czuwa nad nami Minister Zdrowia, który swymi pouczającymi ostrzeżeniami z paczek papierosów prowadzi nas przez życie pełne niebezpieczeństw. Ale jaśnie nam panujący mają ograniczony zasięg terytorialny. Konkretnie, do granicy z Czeską Republiką Radosną, gdzie duch dekadencji jeszcze kryje się w niektórych zakątkach.

Pierwszy raz absynt piłam właśnie w Czechach. Banda licealistów na wycieczce szkolnej nie mogła tego przecież nie uczynić. Pierwsze picie absyntu zgodnie z zasadami sztuki również miało miejsce tamże. Ten nimb tajemniczości, podpalanie, przecedzanie – to wszystko buduje legendę absyntu.

Tak szczerze, to rytuał towarzyszący piciu był dla mnie bardziej atrakcyjny niż sam smak. Ziołowe nuty w kieliszku to nie do końca moja bajka. Ale w cieście? Czemu nie!

Z zeszytu wyszperałam przepis na bardzo zakazane ciasto z absyntem. Nieskomplikowane i ciekawe, a praworządni lub mający utrudniony dostęp do absyntu mogą go zastąpcić ewentualnie innym aromatyzowanym alkoholem. I tak:

  • 100 g miękkiego masła ucieramy na biały puch z 150 g cukru pudru
  • w misce mieszamy 150 g mąki przennej i 100 g kukurydzianej z 2 łyżeczkami proszku do pieczenia, 1/2 łyżeczki soli i 1/2 łyżeczki utłuczonych ziarenek anyżu.
  • w szklance łączymy 60 ml mleka i 60 ml absyntu

Do utartego masła dodajemy po kolei, nie przerywając miksowania, 2 jajka. Następnie skórkę startą z 1 pomarańczy.

Teraz na zmianę, cały czas miksując, dodajemy suche i mokre składniki, do wyczerpania obu. Opcjonalnie można podkręcić ciasto barwnikiem, żeby bardziej swą nielegalną abyntowością biło po oczach. Ciasto pieczemy w 170 stopniach przez ok. 40-45 minut. Wychodzi psychodelicznie zielone.

Dajemy mu przestygnąć nieco w foremce, po czym czas na szprycowanie. Ciasto gęsto nakłuwamy wykałaczką. Łączymy 50 g cukru pudru z 40 ml absyntu i aplikujemy ten mix obficie, dając glazurze nasączać ciasto od wewnątrz, za sprawą nakłuć.

Dobre jest od razu, ale zyskuje na smaku dnia następnego, gdy glazura odpowiednio zespoli się z ciastem.

Reklamy

4 responses »

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s