Sałatka Alzheimer

Zwykły wpis

Całotygodniowe zmęczenie potrafi dać o sobie znać w zabawny sposób. Wczoraj robiłam, a przynajmniej taką miałam pierwotną intencję, pyszną sałatkę Waldof. Ale najpierw na straganie z niewyjaśnionych powodów wzięłam pomidory zamiast selera (to pewnie przez to uderzające podobieństwo). Jabłek nie kupiłam, bo byłam przekonana, że mam je w domu. Owszem, miałam. Gruszki. A potem Niesforny Mąż, którego w międzyczasie poprosiłam o zakup orzechów, przyniósł do domu pestki dyni. Wobec takich odstępstw od oryginału, nie miałam już żadnych skrupułów i dorzuciłam jeszcze kapustę pekińską. A co będę sobie żałować! Za to sos przyrządziłam wedle oryginalnej receptury, czyli połączyłam majonez, sok z cytryny, sól, pieprz i cukier. I to chyba jedyne podobieństwo do pierwowzoru. No chyba że liczyć również fakt, że obie sałatki są pyszne :-)

Reklamy

4 responses »

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s