3 powody, nie licząc smaku

Zwykły wpis

Sezonowość warzyw i owoców to niezbity fakt. Teraz jeszcze są, do tego są dobre i w rozsądnych cenach. Potem będą bywać, smak będzie zmienny jak pogoda w marcu, a ceny będą przeczyć rozsądkowi. I właśnie dlatego robimy przetwory. Z tych samych powodów mrożę pieturszkę. Uwielbiam natkę. Pasuje mi prawie do wszystkiego. No i teraz kosztuje 1,5 zł za bardzo duży pęczek, a za parę miesięcy dwa razy tyle będą kosztować trzy marne gałązki.

Mrożeniem pietruszki zadowalałam się przez lata. Aż odkryłam gremolatę. Od tego czasu mrożę mały pojemniczek natki i góóóórę gremolaty. Moje zamiłowanie do gremolaty wynika, po pierwsze, z lenistwa. Zamrożone zapasy gremolaty umożliwiają bezwysiłkowe przygotowanie czegoś bardzo smacznego w mgnieniu oka. A to dlatego, że gremolata z czegokolwiek robi Coś.  Zwykła kanapka robi się wykwintna. Makaron wystarczy zmieszać z łyżką gremolaty, kapką oliwy i obiad gotowy. A kurczę z gremolatą jest fenomenalne.

W kurzej piersi ostrym nożem wystarczy zrobić głębokie nacięcie, napakować w tą kieszonkę gremolaty, posolić i zapakować w sakiewkę z folii aluminiowej. Wrzucić wszystko do piekranika na 40 minut w 200 stopniach i gotowe.

Drugim powodem, dla którego warto robić gremolatę jest magia. Bo gremolata nie smakuje zimą. Wręcz przeciwnie. I dlatego za jej sprawą można w ułamku sekundy wyemigrować z zimowego krajobrazu do krainy nieustającej wiosny. Bo czy coś tak zielonego może smakować zimą?

Trzecia sprawa jest odwrotnością magii. Czysty pragmatyzm. Gremolata, to niesamowita porcja zdrowia. Żadne przeziębienie nie ma z nią szans. A za sprawą czosnku zabezpiecza również przed wampirami.

Gremolata pochodzi z Włoch i tradycyjnie była dodatkiem do duszonej cielęciny. Ale, jako że jest genialna, rozprzestrzeniła się również na inne potrawy. A do tego jej przygotowanie to bułka z masłem.

Wystarczy posiekać drobno 4 dorodne pęczki natki, czosnek (całą główkę) i skórkę z 4 cytryn. Prawda że banalne?

Smak można regulować zgodnie ze swoimi upodobaniami modyfikując podane wyżej proporcje.

Można też urozmaicić temat, np. dodając posiekane chilli, tymianek bądź inne zioła, zamienić cytrynę na limonkę, podrasować imbirem, itd. A potem zamrozić i radośnie korzystać w każdej chwili.

Reklamy

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s