TGIF!

Zwykły wpis

Często w piątek przypomina mi się słynny cytat z wypracowań szkolnych nt. średniowiecza: „Człowiek całe życie pracował na swój koniec”. Też tak mam – cały tydzień pracuję, żeby w końcu odetchnąć pełną piersią i powiedzieć Thanks god, it’s FRIDAY! Piątek za każdym razem jest jak nowe otwarcie, jak początek czegoś wspaniałego. W piątek mam poczucie, że wszystko może się wydarzyć. W piątek są najlepsze imprezy. Najczęściej właśnie w piątek wskakuję w pociąg, samochód, samolot i rozpoczynam Podróż. A Podróż jest jedynym sportem, który w moim przypadku może stanowić konkurencję dla gotowania. Z resztą niezależnie od tego czy weekend spędzam w kuchni czy w Podróży często efekt końcowy jest podobny – próbuję nowej potrawy :-)

Weekend trzeba degustować, delektować się nim. Trzeba docenić, że nadszedł. Nie wolno dopuścić, aby minął niepostrzeżenie. Jedną z większych przyjemności weekendów spędzanych stacjonarnie jest dla mnie leniwe śniadanie. Osobą, która dla mnie osiągnęła mistrzostwo w celebrowaniu posiłków, przy jednoczesnym zachowaniu rozsądku jeśli chodzi o wysiłek związany z ich przygotowaniem jest Nigella. Królowa grzesznych przyjemności. I tym razem zdałam się na nią, i jak zwykle się nie zawiodłam.

Genialność tego przepisu  polega na tym, że w sobotni poranek nic nie trzeba robić. O przepraszam – trzeba jednak wstać z łóżka i przełożyć przygotowaną zapiekankę z lodówki do piekarnika. No i włączyć piekarnik. I jeszcze  zrobić kawę. Bez kawy nie da rady. Cóż, wypada się również przywitać z Niesfornym Mężem. Na szczęście Kot sam się podstawi do głaskania i przynajmniej to jest z głowy.  Ale poza tym, to na prawdę nic nie trzeba robić.

Aby ta szczęśliwa sobotnia bajka pod tytułem stoliczku nakryj się mogła się ziścić, wystarczy dzień wcześniej  poświęcić 5 minut z piątkowego wieczoru. Na tyle poświęcenia mogę się zdobyć.

Wystarczy zrobić górę kanapek z musztardą i serem:

Potem trzeba tylko ułożyć kanapki w żaroodpornym naczyniu, zalać to posoloną mieszaniną mleka i jajek oraz odstawić to do lodówki. Foremkę o wymiarach 25×25 cm wypełni szczelnie 8 kromek chleba (czyli 4 złożone kanapki) i 6 jaj roztrzepanych z 1/3 szkl. mleka. Nigella zaleca skropić zapiekankę sosem Worcestershire i posypać serem przed wstawieniem do piekarnika. To dobry pomysł, ale nie jest to konieczne.

20 minut w 200 stopniach, a nawet ciut krócej, jeśli włączymy termoobieg, i sobotnie śniadanie gotowe. Tak powinien wyglądać weekend.

Reklamy

Masz coś do powiedzenia? Nie krępuj się!:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s